Blaski i cienie ojcostwa na pełen etat z zaburzeniami rozwojowymi dziecka w tle.
sobota, 28 stycznia 2012
W książce "Opowieść ojca. Przez mongolskie stepy w poszukiwaniu cudu."Rupert Isaacson wspomina o tym, że w Mongolii jego syn był traktowany jak potencjalny uzdrowiciel w przyszłości.
piątek, 27 stycznia 2012
Żyjąc z dnia na dzień ojciec raz na jakiś czas łapie się na tym, że próbuje zgadnąć kto jest autorem fabuły naszego życia. Wiadomo Reymont napisał „Chłopów”, Prus „Lalkę”, Marquez „Sto lat samotności” - kto stworzył nas, poczynając od szkicu na zalanej kawą stronie codziennej gazety?
wtorek, 24 stycznia 2012
Ojciec ma przeczucie, że robi się późno. Że jeszcze nie za późno, ale coraz później. Że może być nerwówka w niektórych minutach kończyć poszczególne części spotkania. A poza wszystkim, że można było wcześniej. I to ostatnie przytłacza jak kamlot, którego Bóg ni może unieść (taki wielki go wszechmocny stworzył), bo po prawdzie ojciec to przeczuwał – to co teraz wychodzi na jaw w badaniach. Cały świat mówił - „daj spokój, wyrośnie, daj spokój, jak wystrzeli to rozwali żyrandole, daj mu czas, każdy ma swoje tempo wzrostu, daj spokój...”. Ale ojciec czuł niepokój, którego nie mógł zagłuszyć... Udało się to tylko wtedy gdy stanęliśmy oko w oko ze spektrum A, a i to po wykonaniu serii badań i stwierdzeniu lekarza, że „wszystko wydaje się być w porządku”.
poniedziałek, 23 stycznia 2012
Podobnie jak w poprzednich latach zwracamy się z prośbą o przekazanie 1% podatku na terapię i leczenie naszego syna pieszczotliwie zwanego King Kongiem. Kochani, dzięki Waszej pomocy udawało się jak dotąd bez przerw prowadzić terapię i ochronę zdrowia naszego dzielnego syna, przed którym los postawi w tym roku być może zupełnie nowe wyzwania, a których możemy się co najwyżej domyślać. Jesteśmy bardzo wdzięczni za każdą przekazaną przez Was złotówkę. Dziękujemy i prosimy po raz kolejny – przekażcie na leczenie King Konga 1% Waszego podatku.

00:38, ojciec.karmiacy , 00.Dziękujemy za pomoc.
Link
niedziela, 22 stycznia 2012
Kiedyś tam ojciec pisał, że sytuacja przed diagnozą dziecka w spektrum A jest beznadziejna i chyba najtrudniejsza z możliwych. Rzeczywiście jest trudna. Nikt nie potrafi nazwać obaw rodzicielskich, chodzi się w kółko między specjalistami, aż prywatnie zrobi się diagnozę, prywatnie zacznie terapię i jeśli człowiek ma odrobinę szczęścia, to daje się to sensownie poukładać. Straszność kończy się kiedy dziecko pozytywnie reaguje na terapię. Wszystko kosztuje masę forsy, ale przy rozsądnym wyborze terapii i odrobinie kreatywności w pozyskiwaniu środków można ją zrefundować, no i efekty pracy są widoczne, nawet efekty pracy rodziców. „To jest dziecko, nie trzeba z nim pracować, tylko się z nim bawić” - powiedział ktoś mądry.
czwartek, 19 stycznia 2012

Dziękuję za każdy SMS wysłany na tego bloga!:)

Blog ojca uplasował się w 5 dziesiątce w swojej, dość licznej, kategorii i zyskał trzy kulki głosów (od 51 do 250), czyli nie przeszedł dalej. Nim zaczniemy rozpaczać ojciec wspomni, że po prawdzie, to kamień spadł mu z serca. Gdybyśmy przeszli to głosowanie, to później już nie byłoby siły i pewnie byśmy wygrali całość. I co by ojciec powiedział tym wszystkim ludziom odbierając nagrodę?:)

"Ćękuje barco, doficenia."? albo "Tę nagrodę dedykuję mojej Mamie i mojemu Tacie, bez nich nie byłoby mnie na świecie!", czy też "Dedykuję tę nagrodę światowemu pokojowi. Niech się dorobi i kupi sobie drugi pokój", lub "To dopiero początek! Będziemy walczyć do ostatniego naboju! Jeszcze wam pokażemy!".

Na szczęście nic takiego się nie wydarzy.

A przy okazji - była to trzecia odsłona, w której brał udział blog ojca karmiącego. Edycja ani najlepsza, ani najgorsza, ani nawet średnia, ale zdecydowanie najmilsza edycja:) Jeszcze nigdy ojciec nie uzyskał tytułu "Taty roku", tylu zapewnień, że gdyby nie ten system wyłaniania finalistów, to i tak jesteśmy najlepsi, oraz wiele innych słów wsparcia. Bardzo serdecznie Wam dziękuję!

Chciałoby się powiedzieć - do trzech razy sztuka i powiedzieć stanowczo, że "ja już więcej w blogu roku udziału nie wezmę", ale jak znam ojca karmiącego... to nie wiem, czy tak mogę powiedzieć.;)

Kochani, muszę pędzić po King Konga, bo spóźnimy się na następne zajęcia, dlatego raz jeszcze DZIĘKUJĘ i uciekam:) 

Zgodnie z nową formułą, wpis ponad normę;), za to krótszy.Było na Facebooku, ale nikt nie odpowiedział. 

Jeśli ktoś chciałby o coś zapytać, zapraszam:

 

Ten blog ma już trochę wpisów:) Trochę nas znacie. A może jest coś o czym chcielibyście żeby ojciec napisał? Tuż przed kolejną wielką zmianą jest na to troszkę czasu... ojciec nie obiecuje, że opowie o wszystkim, ale zastanowi się nad tym, no i bardzo chętnie usłyszy o tym, czy są jakieś wątki, które mu umknęły, a które warte są rozwinięcia:) Czekam na propozycje tematów:)

Pozdrawiam!:)

środa, 18 stycznia 2012
Jak wspomniał ojciec w postscriptum do ostatniego wpisu wyniki badań wyszły źle. Tak naprawdę nikt się tego nie spodziewał. Nawet lekarze, zwłaszcza my rodzice. Te badania miały wyjść dobrze i skomplikować sprawę, ale to wynikało z obserwacji.
poniedziałek, 16 stycznia 2012
Dziś mamy poznać wyniki ostatnich badań szpitalnych. Ojcu się chyba nie chce wierzyć, że coś rozjaśnią, że doprowadzą do jakichś decyzji, które dadzą szanse... Będą pewnie jeszcze kolejne badania i kolejne, ale powoli powinien utrwalać się w naszych głowach jakiś kierunek – już nie jak dzieci we mgle, ale w poszukiwaniu właściwej gwiazdy na niebie pełnym gwiazd.
niedziela, 15 stycznia 2012
Ojciec się kuruje. Nie jest to jakiś wymagający nadzwyczajnej aktywności proces, ale biorąc pod uwagę to jaki ojciec jest, to jest to wydarzenie epokowe. Jak dotąd ojciec był wyznawcą filozofii leczniczej, która daje się streścić w związku frazeologicznym: „samo przejdzie”. Ten stan trwa już od kilkunastu lat i jak na razie był dość skuteczny, ale teraz ojciec zdecydował się na inne rozwiązanie, bo znudziło mu się czekanie aż samo przejdzie.
sobota, 14 stycznia 2012
Oto nasz najbardziej oddany terapeuta w styczniu i etapy jego pracy.
piątek, 13 stycznia 2012
A co właściwie słychać u King Konga, poza tym, że świetnie? Przed trzema laty kiedy zdecydowaliśmy się na to by diagnozować dziecko pod kątem spektrum A nie było różowo. Mniej więcej dwa lata temu testy psychologiczne wykazały mniej więcej roczne opóźnienie psychofizyczne. A teraz?
czwartek, 12 stycznia 2012

 

Rozpoczął się drugi etap plebiscytu Blog Roku 2011, w którym głosy Czytelników zadecydują o tym jakie blogi zostaną ocenione przez Jurorów. Konkurencja jest znaczna dlatego liczy się każdy głos. Jeśli chcesz oddać swój głos na naszą historię wystarczy wysłać SMS.

 

SMS o treści A00850 wyślij na numer 7122

W numerze bloga znak 0 to cyfra zero, pamiętaj też aby nie wstawiać w SMS znaku spacji.

Koszt SMS – 1,23 zł.

Dochód z SMS'ów zostanie przekazany na turnusy rehabilitacyjne dla osób niepełnosprawnych.

 

Bardzo proszę o wsparcie.

Pozdrawiam serdecznie, ojciec karmiący

 

środa, 11 stycznia 2012
Jest późno, King Kong dał czadu... ojciec idzie na łatwiznę i wrzuca drugą porcję tekstów z fejsbóka (13 sierpnia - 29 września). Pozostaje życzyć miłej lektury:)
poniedziałek, 09 stycznia 2012
Na chwilę przed zgłoszeniem swojego blogu do konkursu na blog roku 2011 ojciec przegląda sobie inne blogi, zgłoszone i nie zgłoszone. Pomyśli ktoś – podgląda konkurencję, ale to nie tak. Ojciec brał udział w kilku konkursach. W kilku zdobywał nagrody i być może wie, że konkurs to loteria. Nie ma tu pewniaków, nikt nie wygrywa za słuszność, ale raczej dlatego, że przekonał jury (oczywiście jeśli miał taką szansę, czyli na przykład jeśli przeszedł etap głosowania SMS, jeśli była taka konieczność). Czego zatem szuka ojciec na innych blogach i co często znajduje? Można by powiedzieć, że głównie to samo co sam chce zostawić swoim Czytelnikom. Jakąś inspirację, jakąś wiarę, inny punkt widzenia. Przecież będąc we własnej jedynie skórze ojciec ma bardzo ograniczone szanse do współczucia życia z innymi, a tu każdy mierzy się z próbą na miarę nieskończoności. To oczywiście nie wszystko, bo istnieją blogi tematyczne, mocno wyspecjalizowane, które nikogo nie wpuszczają za zasłonę prywatności, a mimo to są bardzo ciekawe, bardzo inspirujące i potrafią otworzyć oczy nie jednemu.
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 35
King Kong i ojciec karmiący

Wypromuj również swoją stronę statystyka